Pamiętamy. Wrzesień 1939 w Łosicach

W 82. rocznicę wybuchu II wojny światowej publikujemy bardzo ciekawe opracowanie, przygotowane przez łosickiego historyka Pana Tomasza Dobrowolskiego, opowiadające o tym, co działo się w Łosicach i okolicznych miejscowościach we wrześniu 1939 r.

Wraz z agresją hitlerowską 1 września i sowiecką 17 września 1939 r., rozpoczął się najbardziej tragiczny okres w dziejach narodu polskiego, poddanego nieludzkim, eksterminacyjnym zarządzeniom okupantów. Uczestnikiem i świadkiem tych wydarzeń były też Łosice i jego mieszkańcy.

Już 9 IX (sobota) na miasto spadły pierwsze niemieckie bomby. Zburzona została wówczas synagoga żydowska, w której zginęło ok. 50 modlących się w szabas Żydów. Zniszczeniu uległy również, stojące w pobliżu świątyni, drewniane domy żydowskie, kilkanaście domów w mieście spłonęło. Mordercze naloty niemieckich samolotów na miasto, powtarzały się w następnych dniach kilkakrotnie. Obronę Łosic przed nalotami miało zapewnić pięć stanowisk artylerii przeciwlotniczej, rozlokowanych na obrzeżach miasta. Wykonując swoje zadanie, kilku żołnierzy obsługujących działa zginęło. Większość została pochowana anonimowo, na łosickim cmentarzu. Ich groby znajdują się, tuż przy dolnej bramie za krzyżem. Jeden z grobów kryje szczątki Jana Tujaka, 32 letniego żołnierza, który podczas nalotu, przy obsłudze działa na Polinowie, został ciężko ranny i zmarł w łosickim szpitalu 12 września około godz. 20.

Synagoga w Łosicach zniszczona w czasie bombardowania miasta 09.09.1939 r..jpg

Synagoga w Łosicach zniszczona w czasie bombardowania miasta 09.09.1939 r.

W tych dniach przez Łosice przetoczyła się fala uchodźców z Warszawy, Sokołowa, Siedlec, uchodzących za Bug, przed napierającymi wojskami hitlerowskimi. Temu swoistemu exodusowi, ulegli również mieszkańcy miasta. 8 września, burmistrz Kazimierz Kuszniruk, informował starostę siedleckiego, że „[...] Magistrat czynny jest bez przerwy dzień i noc. [...] Ludność m. Łosice zachowuje się na ogół spokojnie i wykonuje zalecenia Zarządu Miejskiego natychmiast”. W drugiej połowie września ewakuowane zostały władze miasta, policja i urzędnicy pocztowi (Franciszek Metrycki, naczelnik i pracownicy: Jan Dobrowolski i Józef Rumik) na rowerach dotarli aż do Sarn. Na wieść o ataku wojsk sowieckich, zmuszeni byli do długiego i niebezpiecznego powrotu, nękani przez uzbrojone „bandy” Ukraińców.

W mieście nie było już w tym czasie, żadnej władzy, stało tylko 18 furmanek z rannymi żołnierzami, którzy czekali na pomoc lekarską.

W pierwszych dniach wojny w wyniku bombardowania Mordów spłonęło 30 budynków, w znacznym stopniu spalonych zostało 5 wsi Chlebczyn, Głuchów, Kornica, Rzewuski – Zawady oraz Sarnaki. 12 października, do Łosic wkroczyły pierwsze oddziały Wehrmachtu patrolujące drogę Siedlce-Janów Podlaski. Zgodnie jednak z traktatem Ribbentrop-Mołotow z 23 VIII 1939 r., dzielącego Polskę wzdłuż Wisły pomiędzy Niemcy i ZSRR, 29 IX do miasta wkroczyła Armia Czerwona, entuzjastycznie witana, chlebem, solą i kwiatami, przez skomunizowanych Żydów, na czele z Ickiem Ajzenbergiem. Władzę w mieście objął, tworzony przez komunistów i elementy kryminalistyczne, Komitet Miejski.

W spisanych przez Stanisława Jaszczuka wspomnieniach występuje relacja jednego z członków Komitetu, Józefa Grochowca z Ław, który wzywał znajomych: „Chodźcie prędzej... Mamy wolną rękę od Sowietów, to jest okazja, itd. Więc wzięliśmy karabiny, poszliśmy i wyrzuciliśmy policję z posterunku a burmistrza i obstawę z magistratu.” Do identycznych działań i zachowań doszło w tym czasie niemal we wszystkich wsiach na zajętym przez sowietów terenie. W. Karolak wspomina, że komitety rewolucyjne tworzyli „komuniści i ludowcy” w Rudzie Instytutowej, Ruskowie, Hruszewie i Tokarach. Dokonano napadów na posterunki policji i urzędy gminne w Łysowie i Korczewie. Autor wspomnień stwierdza, że działania te inspirowane były przez komisarzy Armii Czerwonej. Obecność sowieckich wojsk w Bartkowie wspomina Florian Roszuk w następujących słowach: „Kiedy weszły wojska sowieckie zaraz się wszystko zmieniło. Najeźdźca porozrywał minami groble, wypuścił wodę ze stawów bartkowskich, kazał łapać ryby i kuszać. Tegoż roku późną jesienią, kiedy opuszczali wieś, z gorzelni wypuścili spirytus do rzeki, zabrali folwarczne krowy i pogonili na wschód.”

Okupacja sowiecka w Łosicach, przesycona bezwzględną propagandą komunistyczną, „polowaniem na ukrywających się żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego”, rabunkiem żywności i dewastacją sprzętów i urządzeń, których nie dało się wywieźć za Bug, trwała do 4 X 1939 r. Tego dnia, na mocy podpisanych aneksów do traktatu z 23 IX, Armia Czerwona wycofała się za linię Bugu. Wraz z nią, uciekali Żydzi, komuniści a szczególnie członkowie komitetów rewolucyjnych. Miasto ponownie dostało się w ręce niemieckie, dzieląc tragiczny los innych polskich miast dotkniętych nieludzkim terrorem okupanta, eksterminacją ludności, poddaniem ścisłemu nadzorowi całego życia gospodarczego.

We wrześniu 1939 r. na terenach Ziemi Łosickiej nie odnotowujemy większych walk wojsk polskich z najeźdźcami. Nie mniej jednak w dniach 24-27 września przez tereny nadbużańskie – Serpelice, Horoszki a następnie Kornicę, Nosów i Leśną Podlaskę, po ciężkich walkach z  hitlerowską 10 dywizją pancerną, w okolicach Mielnika, przemaszerowała, kierując się na południe, Dywizja Kawalerii „Zaza”, uzyskując od mieszkańców wszechstronną pomoc.

Opracowanie: Tomasz Dobrowolski

Powrót na początek strony